Przejdź do treści
Twarz

Kwas traneksamowy na twarz: jak stosować i z czym łączyć

Kwas traneksamowy na twarz działa inaczej niż złuszczające kwasy: wycisza sygnał odpowiadający za powstawanie przebarwień. Sprawdź, jak go stosować i z czym

Kwas traneksamowy na twarz: jak stosować i z czym łączyć

Dlaczego kwas traneksamowy na twarz to nie kolejny kwas złuszczający?

Kwas traneksamowy kojarzy się z kwasami, ale działa inaczej. To syntetyczna pochodna aminokwasu lizyny, którą pierwotnie stosowano w medycynie do hamowania nadmiernych krwawień. W pielęgnacji nie złuszcza naskórka, tylko wycisza sygnał, który skóra wysyła do komórek produkujących barwnik.

Mechanizm jest prosty do wyobrażenia. Kwas traneksamowy hamuje aktywność plazminy, enzymu obecnego w skórze, i blokuje enzym tyrozynazę. Ten pierwszy odpowiada za przekazywanie sygnału do melanocytów, czyli komórek produkujących barwnik, a ta druga bierze udział w wytwarzaniu melaniny.

Efekt? Produkcja barwnika spada, więc przebarwienia pozapalne i melasma bledną. To zupełnie inna droga niż peeling, dlatego kwas traneksamowy nie podrażnia skóry jak kwasy złuszczające. Kwasy AHA, czyli kwasy owocowe złuszczające naskórek, oraz kwasy BHA, czyli kwasy salicylowe działające w porach, robią coś odwrotnego: ściągają wierzchnią warstwę skóry.

Działa też przeciwzapalnie i wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. Dzięki temu wycisza rumień i sprawia, że naczynka są mniej widoczne. Sprawdza się w pielęgnacji cery naczynkowej i z trądzikiem różowatym.

Do tego nawilża i wzmacnia naturalną barierę hydrolipidową skóry. Typowe stężenia w kosmetykach wynoszą od 2 do 5 procent. Formuły działają najlepiej przy pH około 5 do 6, co sprzyja stabilności i tolerancji produktu.

Po kwas traneksamowy najczęściej sięgasz wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu twarzy. Wtedy skóra najlepiej chłonie składniki aktywne. Rano pamiętaj o filtrze SPF, czyli ochronie przed promieniowaniem UV, bo bez niej przebarwienia wracają.

Możesz go łączyć z witaminą C, niacynamidem, retinoidami i kwasem azelainowym. Najczęstsze skutki uboczne to suchość skóry i podrażnienia, czasem pieczenie i zaczerwienienie. Zacznij od jednego produktu i obserwuj, jak skóra reaguje.

Jak kwas traneksamowy działa na przebarwienia?

Kwas traneksamowy nie złuszcza skóry jak kwasy AHA, czyli kwasy owocowe z peelingów. Hamuje aktywność plazminy, enzymu w skórze, i blokuje sygnał wysyłany do komórek produkujących barwnik. Skutek: mniej melaniny, czyli mniej ciemnych plam.

Działa więc inaczej niż złuszczanie. Zamiast zdejmować wierzchnią warstwę, wycisza sam proces powstawania barwnika. Dlatego w kosmetologii stosuje się go przede wszystkim do redukcji przebarwień pozapalnych i melasmy.

Druga ścieżka to naczynka. Kwas traneksamowy wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, działa przeciwzapalnie i łagodzi rumień. Po tygodniach stosowania zaczerwienienia są mniej widoczne, a naczynka mniej rzucają się w oczy.

W kosmetykach spotkasz go najczęściej w stężeniach od 2 do 5 procent. Formuły działają najlepiej przy pH około 5 do 6, co sprzyja stabilności i tolerancji produktu. Wyższe stężenia zostają na zabiegi w gabinecie.

Nie jest agresywnym kwasem, więc nadaje się też do cery wrażliwej. U części osób powoduje suchość i podrażnienia, czasem pieczenie i zaczerwienienie. Suchość najłatwiej wyciszyć kremem z ceramidami.

Po kwas traneksamowy sięgnij wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu twarzy. Rano zostaje filtr SPF, czyli produkt z filtrami chroniącymi przed słońcem. Bez niego przebarwienia wracają, bo słońce je odtwarza.

Czy kwas traneksamowy na twarz można stosować codziennie?

Tak, serum z kwasem traneksamowym możesz włączyć do codziennej rutyny, ale z jednym warunkiem: twoja skóra musi to dobrze znosić. Kwas traneksamowy nie złuszcza naskórka jak kwasy AHA czy BHA, więc nie działa jak peeling. Hamuje aktywność plazminy, enzymu w skórze, i w ten sposób blokuje sygnał wysyłany do komórek produkujących barwnik. Prościej mówiąc: nie zdziera skóry, tylko wycisza to, co ją pobudza do produkcji melaniny.

Mimo że to nie jest agresywny kwas złuszczający, suchość i podrażnienia to najczęstsze efekty uboczne, jakie po nim opisują użytkownicy. Czasem pojawia się pieczenie i zaczerwienienie. Dlatego zacznij od jednego zastosowania co drugi dzień i patrz, co robi twoja cera.

Najlepiej sięgać po niego wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu twarzy, bo wtedy skóra najlepiej chłonie składniki aktywne. Rano zostaje ci filtr SPF i to nie jest opcja do negocjacji. Bez ochrony przeciwsłonecznej każda praca nad przebarwieniami idzie na marne.

Jeśli chodzi o stężenie, w kosmetykach do stosowania domowego spotkasz najczęściej od 2 do 5 procent. Formuły działają najlepiej przy pH około 5 do 6, co sprzyja ich stabilności i tolerancji. To zakres, który producenci uznają za bezpieczny dla skóry, więc nie musisz szukać niczego mocniejszego na start.

Wyższe stężenia pojawiają się w gabinecie, przy mezoterapii igłowej lub mikroigłowej, gdzie kwas wchodzi w głąb skóry w kontrolowanych warunkach. Tego nie próbuj odtwarzać w domu.

Codzienne stosowanie ma sens, gdy widzisz, że skóra się nie buntuje. Jeśli po kilku dniach pojawia się suchość, zejdź do trzech razy w tygodniu i dołóż krem nawilżający.

Kwas traneksamowy sam nawilża i wzmacnia barierę hydrolipidową, więc nie musi być dla ciebie obciążeniem. Obserwuj jednak skórę, bo tolerancja bywa indywidualna. Gdy zaczerwienienie nie ustępuje, odstaw serum i wróć do niego później, na spokojnie.

A woman uses a dropper to apply serum on her face. She is wearing a hair accessory and is in a well-lit indoor area. The scene shows skincare routine practices.
Fot. Shixart1985, licencja CC BY (źródło)

Z czym łączyć kwas traneksamowy, a czego unikać?

Kwas traneksamowy lubi towarzystwo. Możesz łączyć go z witaminą C, retinoidami, kwasem azelainowym i niacynamidem, i to bez obaw o podrażnienia. Co więcej, taka para ma sens: niacynamid i witamina C też pracują nad kolorytem skóry, więc dokładasz drugi front do tej samej roboty.

Kwas traneksamowy nie złuszcza, tylko hamuje aktywność plazminy, enzymu w skórze, i w ten sposób blokuje sygnał wysyłany do komórek produkujących barwnik. Dlatego nie wypala skóry jak mocny peeling i możesz po niego sięgnąć także przy cerze wrażliwej.

Ostrożniej z kwasami złuszczającymi. Kwasy AHA, czyli grupa kwasów stosowanych w peelingach do złuszczania naskórka, robią zupełnie co innego niż kwas traneksamowy i potrafią podrażnić. Jeśli chcesz mieć jedno i drugie, rozłóż je na różne pory dnia i obserwuj skórę przez pierwsze dni. Suchość i podrażnienia to najczęstsze skutki uboczne kwasu traneksamowego, czasem dochodzi pieczenie i zaczerwienienie, więc nie dokładaj sobie drażniącego sąsiedztwa bez potrzeby.

Rano pamiętaj o filtrze. SPF, czyli wskaźnik mówiący, jak produkt chroni przed promieniowaniem słonecznym, to warunek sensu całej tej pracy. Bez ochrony przed słońcem przebarwienia wracają, choćby serum działało najlepiej. Kwas traneksamowy nakładaj wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu twarzy, bo wtedy skóra najlepiej chłonie składniki aktywne.

Na koniec rzecz, o której łatwo zapomnieć przy półce: kwas traneksamowy w formie doustnej albo w zastrzyku to lek na zaawansowaną melasmę, wydawany wyłącznie na receptę i prowadzony przez lekarza. W drogerii kupujesz kosmetyk, nie lek. Zanim dołożysz go do swojej rutyny, sprawdź na opakowaniu stężenie i to, czy producent łączy go z niacynamidem albo witaminą C.

Jak wybrać serum z kwasem traneksamowym?

W serum do pielęgnacji domowej kwas traneksamowy występuje najczęściej w stężeniach od 2 do 5 procent, jak podaje Mediskin. To widełki, w których formuła działa najlepiej przy pH około 5 do 6, co sprzyja jej stabilności i tolerancji. Jeśli na etykiecie nie ma podanego stężenia, potraktuj to jako sygnał, żeby poszukać informacji u producenta, zamiast zgadywać.

Nazwa bywa myląca, bo kwas traneksamowy to nie złuszczający peeling, tylko syntetyczna pochodna aminokwasu lizyny, pierwotnie stosowana w medycynie do hamowania nadmiernych krwawień. W skórze działa inaczej niż kwasy złuszczające: hamuje aktywność plazminy, czyli enzymu, i blokuje sygnał wysyłany do komórek produkujących barwnik, co przekłada się na niższą produkcję melaniny. Dlatego nadaje się także do cery wrażliwej.

W serum szukaj dodatków, które robią robotę obok niego. Niacynamid i witamina C to towarzystwo, które wspiera rozjaśnianie przebarwień, a samego kwasu traneksamowego nie musisz się bać w duecie z retinoidami ani kwasem azelainowym. Kwas traneksamowy możesz łączyć z witaminą C, kwasami AHA, czyli kwasami złuszczającymi z owoców, retinoidami, kwasem azelainowym i niacynamidem. Pamiętaj tylko, że AHA złuszczają, a kwas traneksamowy nie, więc nie traktuj ich zamiennie.

Na koniec dwie rzeczy do sprawdzenia na opakowaniu: filtr SPF, bo bez niego rozjaśnianie przebarwień mija się z celem, oraz informacja, czy kosmetyk jest przeznaczony do cery naczynkowej. Kwas traneksamowy wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, dzięki czemu pomaga zredukować rumień.

Na co uważać, zanim zaczniesz stosować kwas traneksamowy?

Kwas traneksamowy nie złuszcza skóry jak kwasy AHA, czyli kwasy złuszczające z peelingów. Działa inaczej: hamuje aktywność plazminy, enzymu w skórze, i blokuje sygnał wysyłany do komórek produkujących barwnik. Dlatego nadaje się także do cery wrażliwej. Uważaj jednak na suchość i podrażnienia, czasem pieczenie i zaczerwienienie, bo takie reakcje zdarzają się najczęściej.

Jeśli szukasz serum, wybierz stężenie od 2 do 5 procent, bo taki zakres typowo trafia do kosmetyków domowych. Sięgaj po nie wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu twarzy, wtedy skóra najlepiej chłonie składniki aktywne. Rano pamiętaj o filtrze chroniącym przed słońcem, czyli SPF. Bez niego przebarwienia wracają szybciej, niż je wyciszysz.

Łączenie z innymi składnikami jest możliwe. Kwas traneksamowy możesz zestawić z witaminą C, kwasami AHA, retinoidami, kwasem azelainowym i niacynamidem. Zacznij od jednego nowego produktu naraz, żeby wiedzieć, na co twoja skóra reaguje suchością.

Osobna sprawa to kwas w formie doustnej lub w zastrzykach. To silny lek na zaawansowaną melasmę, wydawany wyłącznie na receptę i stosowany pod kontrolą lekarza. Kosmetyk z drogerii to nie to samo co lek, więc nie traktuj ich zamiennie.

Z tej samej półki

Cały dział Twarz