Grażyna Wilkoń, redaktorka
Droga Czytelniczko,
mam na imię Grażyna i prowadzę w Kremowni dział pielęgnacji. Lubię myśleć o kremie jak o małym, codziennym rytuale: kilka minut rano i wieczorem, które należą tylko do Ciebie. Nie musisz mieć na półce dwudziestu słoiczków, żeby skóra była zadbana. Zwykle wystarczą trzy dobrze dobrane kroki.
Moja skóra przez lata była sucha i skłonna do zaczerwienień, dlatego szczególnie bliskie są mi teksty o cerze dojrzałej i wrażliwej, o filtrach na co dzień i o tym, jak łączyć składniki, żeby sobie nie zaszkodzić. Przy każdym produkcie patrzę na skład, na opis producenta i na to, jak kosmetyk wpisuje się w całą rutynę, a nie tylko w jeden wieczór.
Piszę spokojnie i bez straszenia, bo pielęgnacja nie powinna być źródłem stresu. Jednocześnie zawsze uczciwie przypominam: jeśli na skórze dzieje się coś niepokojącego, pierwszym adresem jest dermatolog, nie artykuł w internecie.
Dziękuję, że tu zaglądasz. Jeśli chcesz, żebym przyjrzała się jakiemuś tematowi, napisz do nas.
Serdecznie,
Grażyna
