Co tak naprawdę dzieje się z twarzą po 50. roku życia?
Zacznij od tego, co dzieje się pod skórą. Z wiekiem skóra traci gęstość, elastyczność i jędrność, a kolagen oraz elastyna zaczynają zanikać. Skóra staje się cieńsza i bardziej wiotka, przez co zmarszczki robią się głębsze.
Do tego dochodzi menopauza, która obniża poziom estrogenów. Spada gęstość skóry i produkcja sebum, więc twarz częściej się przesusza, a zmarszczek pojawia się więcej. Zmniejsza się też zawartość ceramidów i lipidów, co dodatkowo sprzyja odwodnieniu.
Zmienia się również owal. Utrata tkanki tłuszczowej w okolicach policzków sprawia, że twarz wygląda na opadającą. Plamki starcze, czyli plamy soczewicowate, pojawiają się najczęściej na twarzy, dłoniach, dekolcie i ramionach. To efekt wieloletniej ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe, czyli niewidzialne światło słoneczne uszkadzające skórę. Dlatego z czasem bywają coraz bardziej widoczne.
Co z tym zrobić? Sięgnij po krem z filtrem o wskaźniku ochrony przed słońcem, czyli liczbą mówiącą, jak długo produkt chroni przed promieniowaniem. Nakładaj go codziennie, bo słońce nasila powstawanie nowych przebarwień i przyciemnia te, które już masz. Do tego serum z witaminą C, która działa jako przeciwutleniacz i rozjaśnia przebarwienia. Jeśli chcesz zacząć od czegoś prostszego, w aptece kupisz maść nagietkową. Działa przeciwzapalnie, regenerująco i nawilżająco. Zanim wklepiesz ją na stałe, zrób test uczuleniowy na skórze za uchem.
Jakich składników szukać na etykietach kremów i serów?
Gdy skóra traci gęstość i jędrność, sięgasz po kremy, które mają to nadrobić. Zanim wybierzesz, sprawdź, czy w składzie jest kwas hialuronowy. On działa jak magnes na wodę: zatrzymuje ją w naskórku, a skóra po kilku dniach wydaje się bardziej sprężysta.
Drugi składnik to retinoidy, czyli pochodne witaminy A. Pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, więc zmarszczki się wygładzają, a cera staje się gładsza w dotyku. Efekt przychodzi z czasem, nie po jednym wieczorze.
Trzeci: witamina C. Działa jako przeciwutleniacz, chroni skórę przed wolnymi rodnikami i rozjaśnia przebarwienia. Jeśli po pięćdziesiątce widzisz na policzkach ciemniejsze plamki, to właśnie ten składnik wart jest miejsca w porannej rutynie.
Do tego ceramidy i lipidy. Ich zawartość w skórze spada z wiekiem, dlatego łatwiej o przesuszenie i uczucie ściągnięcia. Krem z ceramidami ma dawać uczucie nawilżenia i podtrzymywać barierę ochronną.
Nie zapomnij o filtrze. Krem z filtrem nakładaj codziennie, bo promieniowanie słoneczne nasila powstawanie nowych przebarwień i przyciemnia te, które już masz. To jeden z niewielu kosmetyków, którego sens potwierdza sama przyczyna plamek: wieloletnia ekspozycja na słońce.
Zamiast drogiego serum możesz też sięgnąć po maść nagietkową z apteki. Działa przeciwzapalnie, regenerująco, antybakteryjnie i nawilżająco. Nakłada się ją cienką warstwą na twarz, także przy zmarszczkach i przebarwieniach. Zrób najpierw test uczuleniowy, bo nagietek może uczulać.
Przy plamkach starczych producent jednego z serum podaje, że widoczna redukcja bywa zauważalna po 14 dniach. To deklaracja producenta, nie gwarancja. Zanim wydasz pieniądze, sprawdź na opakowaniu, czy jest tam thiamidol albo witamina C, i daj produktowi kilka tygodni, zanim ocenisz.
Jak codziennie chronić skórę przed nowymi przebarwieniami?
Zacznij od filtra i nie odpuszczaj go przez cały rok. Krem z filtrem o wskaźniku ochrony, czyli takim, który odsiewa większość promieniowania słonecznego, nakładaj codziennie. Promieniowanie UV, czyli to samo światło, które opala ramiona, nasila powstawanie nowych przebarwień i przyciemnia te, które już masz.
Plamki starcze to nie kwestia jednego lata. Zbierają się latami i najczęściej siadają na twarzy, dłoniach, dekolcie i ramionach, bo te miejsca dostawały słońcem najmocniej. Dlatego filtr działa tylko wtedy, gdy jest rutyną, a nie wyjątkiem na plaży.
Drugi krok to serum na przebarwienia. Producent jednego z nich podaje, że widoczna redukcja plam może być zauważalna już po 14 dniach stosowania. Serum nakładaj na umytą skórę, a na wierzch krem z filtrem. Kolejność ma znaczenie.
Do tego witamina C, która działa jak przeciwutleniacz i rozjaśnia przebarwienia. Rano, pod filtr. Wieczorem sięgnij po retinoidy, bo pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, przez co zmarszczki się wygładzają, a tekstura cery poprawia. Przy retinoidach zaczynaj od rzadszego stosowania i obserwuj skórę.
Trzeci krok to nawilżanie. Kwas hialuronowy zatrzymuje wodę w naskórku, więc skóra robi się bardziej jędrna i elastyczna. Ceramidy i lipidy z wiekiem ubywają, dlatego skóra łatwiej się przesusza i odwadnia.
Czwarty krok kosztuje mniej niż kawa. Maść nagietkowa z apteki działa przeciwzapalnie, regenerująco, antybakteryjnie i nawilżająco. Możesz stosować ją na twarz cienką warstwą kilka razy dziennie, jeśli chcesz pracować nad zmarszczkami i przebarwieniami. Zrób najpierw test uczuleniowy, bo nagietek może uczulać.
Piąty krok to wieczorny demakijaż i poranna pielęgnacja bez pośpiechu. Regularne stosowanie kremu i serum daje więcej niż zmienianie kosmetyków co tydzień. Z wiekiem skóra traci gęstość i jędrność, a kolagen i elastyna zanikają.
Zanim kupisz kolejny krem, sprawdź na opakowaniu wskaźnik ochrony i to, czy w składzie jest witamina C albo kwas hialuronowy. Maść nagietkową wrzuć do koszyka przy najbliższej wizycie w aptece.

Jakie badania warto zrobić, zanim zaczniesz szukać kolejnego kremu?
Zanim wydasz pieniądze na kolejny słoiczek, zatrzymaj się na chwilę. Skóra po 50. roku życia zmienia się nie tylko na twarzy, a część tych zmian widać dopiero w badaniach. Zanim więc zaczniesz układać poranną i wieczorną pielęgnację, sprawdź, co dzieje się w środku.
Z wiekiem rośnie ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów, zaburzeń metabolicznych i problemów z narządami wewnętrznymi. To nie znaczy, że coś jest nie tak. To znaczy, że warto wiedzieć, na czym stoisz.
Kobiety powinny regularnie wykonywać mammografię, badanie ginekologiczne, cytologię oraz samobadanie piersi, przypomina ALAB laboratoria. Mammografię w ramach profilaktyki raka piersi wykonuje się raz na 2 lata u kobiet w wieku 50-69 lat, jak podaje zdrowomocni.pl. Samobadanie piersi zostaje wtedy comiesięcznym nawykiem.
Po 50. roku życia rośnie też ryzyko jaskry, zwyrodnienia plamki żółtej i retinopatii, dlatego raz w roku warto wykonać badanie okulistyczne, wynika z serwisu zdrowomocni.pl. Oczy pracują przy każdym demakijażu i każdej maseczce. Warto wiedzieć, czy widzą to, co ty widzisz w lustrze.
W ramach profilaktyki zalecana jest też regularna kontrola znamion skórnych i konsultacja dermatologiczna, gdy zmiana wygląda inaczej niż zwykle. To szczególnie ważne, jeśli planujesz peelingi, serum z witaminą C albo retinol. Skóra z przebarwieniami i plamkami starczymi lubi mieć pewność, że nic jej nie umyka.
Raz w roku warto wykonać morfologię krwi, lipidogram oraz oznaczenie poziomu glukozy, hormonu TSH, czyli hormonu regulującego pracę tarczycy, a u mężczyzn antygenu PSA, czyli białka, którego poziom pomaga ocenić stan prostaty. Takie badania laboratoryjne krwi są podstawą profilaktyki po 50. roku życia, podkreśla ALAB laboratoria.
Co z tym zrobić? Zapisz sobie jedną datę w kalendarzu i zaplanuj wizytę. Dopiero potem wróć do półki z kremami.



